Akta / kelly-hopkinsville-1955
Kelly–Hopkinsville
Nocne oblężenie farmy, jedenastu świadków i interwencja policji, która niczego nie znalazła
Jedenaście osób zgłosiło trwające całą noc oblężenie farmy przez małe srebrzyste postacie, do których wielokrotnie strzelano ze strzelb. Przybyła policja stwierdziła ślady po strzałach i nic poza tym. Sprawa stała się wzorcem dla całego gatunku relacji o bliskich spotkaniach.
Oficjalne stanowisko
Policja nie znalazła śladów intruzów. Nie było dochodzenia federalnego.
Hipotezy alternatywne
- Puchacze wirginijskie, ich postawa, srebrzysty spód i odblaskowe oczy dobrze pasują do opisu, broniące nocą gniazda.
- Panika zbiorowa w domu przestraszonym już wcześniejszą obserwacją bolidu.
- Rzeczywiste spotkanie o nieustalonej naturze.
Dlaczego ta sprawa jest w bazie
Nie ze względu na siłę dowodową, która jest niska, tylko dlatego, że pokazuje, jak daleko może być dobrze poświadczone zdarzenie od dobrze poświadczonego wyjaśnienia.
Co jest udokumentowane: jedenaście osób było wystarczająco przestraszonych, żeby przez noc wielokrotnie strzelać ze strzelb i pojechać na komisariat. Policja przyjechała i zastała ślady po strzałach. Nikt nie kłamał co do stanu domu.
Czego nie ma w dokumentacji: czegokolwiek o tym, do czego strzelali.
Hipotezę o puchaczach trzeba postawić uczciwie
Puchacz wirginijski ma w pozycji siedzącej mniej więcej opisywany wzrost, srebrzysty spód, oczy odbijające światło latarki i jest nocą agresywnie terytorialny. Dwa takie ptaki broniące gniazda przed ludźmi ze światłami pasują do relacji zaskakująco dobrze.
Ta hipoteza też nie jest udowodniona. Jest po prostu tą, która wymaga najmniejszej liczby nowych założeń, a w sprawie bez dowodów fizycznych to jedyne dostępne kryterium.
← Wszystkie akta